Historia
Od czego się to wszystko zaczęło
Spisać historię I HAVE A DREAM Snowparku.. Bagatela co? .
Ale czy próbowaliście sobie kiedyś przypomnieć, co robiliście przez ostatnie 5 lat? Warto.
Nie będę się usprawiedliwiał bo sami wiecie jak jest - pamięć bywa ulotna, ale obiecam, że nie będę bardzo oszukiwał .
A więc poniżej Historia IHD Snowparku (i po części także Nasza i Wasza) datowana oczywiście sezonami zimowymi.
2004/05
Jesienią 2004 roku pojawił się odwieczny (ale jak się okazuje dający się rozwiązać) problem - co robić w długie zimowe dni, które spędza się w Wawie w przerwach między zimowymi wyjazdami.
Czyli standardowy deficyt miejsc do jeżdżenia na SNB. Oczywiście były już wtedy w Wawie dzikie miejscówki do śmigania, ale ogólnie rzecz biorąc albo niezbyt ciekawe (skocznia na podzamczu) albo zbyt wymagające (dzikie poręcze w parkach).
Jałowość smutnych zimowych dni okazała się być dobrym gruntem dla kiełkujących od jakiegoś czasu "oryginalnych" pomysłów. W ten sposób na Ursynowskiej Kazurce wyrosła pierwsza przeszkoda z prawdziwego zdarzenia czyli solidny, 6-cio metrowy double Rail.
Taa to było coś. Choć zima nie dopisała to kilka razy stłukliśmy sobie na Railu gnaty (konkretnie d.ę).
(BIG THX to Gery, p.Stanisław)
2005/06
W kolejnym sezonie eksperymentowaliśmy z ustawieniem rurki na górce. Tricki wchodziły coraz dziwniejsze, zajawka była na maxa, gdy nagle okazało się, że rura to mało.
2006/07
Jak to zwykle bywa apetyt rósł w miarę jedzenia . Mieliśmy zajefajnego Raila, no to teraz przydało by się coś jeszcze.
Przed sezonem '07 wykonaliśmy iście Herkulesową robotę i z materiałów, które nie wiem skąd wytrzasnęliśmy (złom?) udało nam się skonstruować pierwszego Boxa. Cudo miało 6 m długości i 1 metr szerokości ... i nie nadawało się do niczego.
Konstrukcja sklejka + cienki polietylen.
Polietylen się fałdował, więc zastąpiliśmy go lakierem. Drewniana konstrukcja trzeszczała pod trikami (jak się okazało po sezonie była połamana) ... nie ma co próbować ... been there, done that, waste of time.
Ale co tu gadać - kto jeździł ten miał pewnie niezły ubaw (Pamiętacie?)
(BIG THX to Buszi & MD's family)
2007/08
Zachęceni (o ironio) ostatnim niepowodzeniem na jesieni 2007 siedliśmy do dalszych prac. Skąd wziąść lepsze materiały? Tu nieoczekiwanie z pomocą przyszła nasza uczelnia. Mianowicie na PW trwała wymiana mebli.
Każdy, kto ma odrobinę zajawki SNB i popatrzy na stare biurka widzi materiał na zacne przeszkody ... my też.
Ławki, szafki, biurka w połączeniu z wiertarką, diaxem, spawarką i poświęconym czasem w efekcie dają SNB szaleństwo. Sprawdźcie sami.
Studenckie wakacje sprzyjały siedzeniu na działce, więc praca szła całkiem sprawnie mimo to trwała chyba ze 3 tygodnie.
W między czasie zaczęliśmy myśleć o sformalizowaniu naszych poczynań. Czyli o jakiejś osobowości prawnej. W tym okresie rozważaliśmy kilka opcji. W końcu jesienią 2007 powstało Warszawskie Stowarzyszenie Sportów Ekstremalnych! (czyli my).
Cała ta góra papierów i załatwiania formalności z rejestracją Stowarzyszenia poszłaby na marne, gdyby nie to, że udało nam się wreszcie zmontować coś co przypominało Boxy (to już było?) i (uwaga!) nawet działało! Później nastąpiła jak zwykle kontynuacja fazy pracy, czyli cała masa roboty przy przewożeniu, montażu, przygotowaniu terenu. I tak oto powstała pierwsza odsłona I HAVE A DREAM Snowparku!
Ha! Ale to było! 6 metrowy łamany Box, 6 metrowy Rail i 6 metrowy płaski Box ! Wszystko w Wawie! Kto pamięta 3 przeszkody na Kazurce ustawione od strony lasu ? Wieczory na górce przy świetle samochodowych świateł? "Śnieg" ładowany do busa i przewożony ze Stegien zrzucany pod Boxa?. Zima znów nie dopisała ale podobno byli tacy co kilkanaście dni w IHD śmigali .
W 2007 przyszedł także czas na pierwsze imprezy. Pamiętacie to jeszcze?
Dream Rulez - czyli otwarcie IHD Snowparku
Dreaming & Jibbing
(BIG THX to Politechnika Warszawska wydział Elektryczny Wiśnia, Buszi & grandprents, Chrabał, Umo, Seba, Michał, Roger, Igor, Młodzi narciarze i ojciec jednego z nich, oczywiście nasze familie <święta cierpliwości> Burton PRO Shop - FunWind i dla chłopaków z BoardStore, przemiłych ludzi z 4F Sport Performance, ThirtyTwo, RedBull i wszystkich tych, o których naprawdę pamiętam, ale za nic nie mogę sobie teraz przypomnieć).
2008/09
No i kolejny roczek nadszedł. Okazało się, że przeszkody wykonane ze sklejki i drewna nie sprostały próbie ludzkiego de.. niech będzie, że głupoty. W każdym razie po sezonie ostał się tylko Rail oraz resztki łamanego i prostego Boxa. Skoro wiecie, że nadal działamy to macie rację i tym razem się nie poddaliśmy. Wniosek był jeden - należy robić w 100% z metalu. Jak pomyśleliśmy tak zrobiliśmy, ale o tym za chwilę.
Póki co na wiosnę 2008 rozpoczęliśmy starania o uzyskanie funduszy z różnych źródeł ( dla odmiany innych niż nasze własne kieszenie). Kuba zrobił rozeznanie. Nieco sceptycznie z początku, ale z pięknym efektem końcowym udało nam się uzyskać dofinansowanie ze środków UE, a konkretnie z programu "Młodzież w działaniu" (serdecznie polecamy i zachęcamy do działań w ramach tego programu!).
Przyszła jesień 2008 i działo się tyle, że ciężko to w skrócie opisać. Zachęcam w tym miejscu do uruchomienia wyobraźni tak, żeby właściwie ocenić ile pracy wykonaliśmy. To skrócona lista: zmiana lokalizacji na stok od strony osiedla, przygotowanie terenu (niwelacja), prace ziemne (łączeni z ciężkimi), wykonanie zupełnie nowych 4 przeszkód (3x3metrowy Box oraz 9 metrowy Box), stworzenie strony internetowej (to ta pierwsza z okienkiem i śniegiem w tle). No cóż, działo się.
Przyszedł też czas na imprezy, które myślę, że już na pewno sobie przypominacie FOMMS-y i GO Slow!
Oprócz eventów organizowanych w IHD Snowparku wyszliśmy także "na miasto" i możemy pochwalić się organizacją imprezy "Puma I'm Going"
(BIG THX to Buszi, Gery, OZSM, Igor, Janek, Krzysiek dzięki za grafiki!, całej firmy Instaltech, p.Bogdan & many more.)
2009/10
W miejscu stać nie można. Sezon się skończył, trzeba zacząć przygotowania do następnego.
Na jesieni nadszedł czas na modernizację Parku. Przeszkody, najazdy, prace ziemne. Do tego oświetlenie i nowa trawka. Roboty nie brakowało. Chęci też nie. Efekty pracy sprawdźcie sami.
Na szczęście zima nas nie zawiodła. Od końca grudnia do połowy marca w Wawie leżał śnieg, można było wyjeździć się do oporu.
Ale, ale .. jeszcze wrócę na chwilkę do jesieni 2009. Otóż w któryś weekend, gdy męczyliśmy się z rozkładaniem Parku przyszły do nas dwie miłe dziewczyny. Miały pewien pomysł i widać było, że SNB (ś)wir chwycił je mocno. Spytały czy pomożemy?... Jak się domyślacie ich pomysł był całkiem niezły, a okazało się, że wykonanie jeszcze lepsze. Efekty naszej współpracy widać poniżej:
Snow4Girls Contest
Zima 2009/2010 była piękna. Nie wiem ile dokładnie dni jezdziłem w IHD, ale nie przesadę jak powiem że pewnie ze 20 kilka. Ktoś był częściej?
(BIG THX to Mokry, Gery, Janek, a także p. Grzegorza no i oczywiście Hands UP for Snow4Girls Girls! czyli Igi, Kati oraz Marty )
UWAGA!
Każdy użytkownik przed jazdą w IHD Snowparku zobowiązany jest do zapoznania się, zaakceptowania i stosowania się do zasad zawartych w Regulaminie Snowparku.
UWAGA!
Obsługa nie ponosi żadnej odpowiedzialności za szkody zarówno na osobie jak i mieniu, będące wynikiem korzystania z urządzeń Snowparku.